czwartek, 1 października 2009

szkolenia, szkolenia, szkolenia

Od dluzszego juz czasu szkole korporacyjnie. Calkiem przyjemna robota, fajni ludzie, ekstra atmosfera. Ostatnio na planie znalazlo sie ponad 30 osob. Studio daje rade. W niedziele kurs dla AP Edukacja, kolejne 20 osob. Studenci, wiec mysle ze bedzie fajna atmosfera. A teraz do roboty, zalegle zdjecia czekaja...

sobota, 26 września 2009

A w Zakopcu, pieknie...

Az nie chce sie wracac. Pogoda wysmienita, choc wysoko w Tatrach chmurki okalaly szczyty. Piekne klimaty. Jak na wrzesien sporo ludzi na szlakach, choc w porownaniu do sierpia to 1/10 :) Pierwszy dzien to byla masakra. Cale Czerwone Wierchy od prawej do lewej. Mimo problemow z kolanem przebrnalem caly szlak. Szedlem tak dzielnie bo wiedzialem ze z Kasprowego zjade sobie wygodnie kolejka. Juz sobie zjechalem. Okazalo sie ze z Kasprowego zwoza ludzi do 18-ej. My dotarlismy o 18:15. Nie musze nikomu kto biega po Tatrach we wrzesniu mowic jakie to uczucie gdy czeka Cie jeszcze 2.5 godzinne zejscie w ciemnosciach. Na dodatek z kolanem ktore chcialo sie rozpasc. No ale co robic. W dluga. Motywacja byla tym wieksza ze co kilka minut odzywal sie raz z prawej, raz z lewej mis :) Jak ktos mial okazje uslyszec ten mily dzwiek z odleglosci kilkudziesieciu metrow, to wie o czym mowie :) Nigdy tak szybko nie bylem w Kuznicach, mimo kompletnej ciemnosci :) A to dopiero pierwszy dzien...


wtorek, 15 września 2009

Dobra wiadomosc

Jest szansa ze Panasonic Polska spisze sie na medal. Dzisiaj dostalem informacje ze prawdopodobnie uznana zostanie moje reklamacja i w tv zostanie zamontowany nowy panel plazmowy. Mam nadzieje ze nie zapeszam ale skoro juz sie o tym dowiedzialem :) Byloby super.

Gwoli scislosci...

Informacja dla moich znajomych, przyjaciol i "przyjaciol". Informacje o mojej chorobie nowotworowej, na ta chwile sa nieprawdziwe. Tak wiec trzeba puscic w eter jakas inna bajke.
Teraz czas ruszyc pupe na kolejny, jeden z ostatnich w tym roku plener slubny.

poniedziałek, 7 września 2009

PS3

Spelnilem kolejne mini marzenie. Kupilem konsole PS3 z odtwarzaczem BR. Wlasnie ten odtwarzacz mnie przekonal. Jakosc bardzo dobra. Gry... Zobaczymy. Na ta chwile ucze sie obslugi pada :) Mam nadzieje ze jesienia bedzie wiecej czasu na zabawe.
Wracam do roboty :)

sobota, 29 sierpnia 2009

Slubna passa trwa

Kolejna ceremonia. Zaczalem od 9-ej a skoncze o... Cholera wie o ktorej. Nie bedzie lekko bo pogoda butelkowa, na dodatek boli mnie zab. Musi byc pod gorke, inaczej sie nie da. No dobra, czas spadac do mlodej na makijaz.

piątek, 28 sierpnia 2009

Oczy mi odpadaja

Powoli chyba trace wzrok. Obrobka zdjec mnie dobija. Jest tego taka masa ze po kilku godzinach pracy czuje fizyczny bol w oczach. Tysiace zdjec obrobionych a nawet tylko przejrzanych na mojej 30-ce daje sie mocno we znaki. Mam nadzieje ze do konca sezonu jakos pociagne. Jakby tego bylo malo, jutro dwa wynajecia i plener. Kolejne zdjecia na dysku... Szkoda ze nie mam innego sposobu na rozmnazanie kasy :) Lotto?

środa, 26 sierpnia 2009

Pozakupowe przygody

Oczywiscie pech jak juz czlowieka dopadnie, to na dobre. Zakupiony tv padl po 3 godzinach "ogladania". Kawal klocka musialem spakowac ponownie i zrobic reklamacje. No i w jakims sensie na dobre wyszlo, bo musze przyznac ze Media Markt sie popisal. Odebrali rupiecia a w zamian przywiezli nowy ale za to wyzszy model. Oby podzialal troche dluzej niz Panasonic. Obraz w full HD zachwyca. Trzeba przyznac ze i w tej dziedzinie zmiany sa zauwazalne. Tv zajmuje teraz 1/4 studia ale robi wrazenie :)
Zeby jednak nie bylo lekko, padla mi klawiatura bezprzewodowa. Kolejny wydatek (190,00). Ciezko nadazyc za tym wszystkim z kasa...
Acha, odebralem tablice do motocykla :)

135/87/81 - 16:10

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Wydatki

Niestety kolejne. Telewizor umarl na powaznie :) Nie wiem z czego sie smieje. Plazma poszla w zapomnienie, kupilem wiec nowa, juz nie Panasonica (Samsung 50" - fajny i full HD). Nienawidze nieplanowanych wydatkow ale co zrobic. Oczywiscie stary tv bede reklamowal bo nie moge sie pogodzic z tym ze sprzet za 5 tys pada po 2,3 roku...
Zaraz bede meczyl Wydzial Komunikacji o tablice do motocykla. Moze juz sa. Do konca sezonu juz niedaleko a ja nie moge jezdzic bo zgubilem tablice. Paranoja. Nie maja nic zastepczego. Nonsens. Nie pierwszy i nie ostatni w tych urzedowych arkanach.
Nie wiem tez czy przypadkiem jedni z mlodych nie wpadna na pomysl pleneru dzisiaj. To by juz byla katastrofa.

piątek, 21 sierpnia 2009

Kurs, kurs, kurs...

i po kursie. Upal nas dzisiaj dobil. Masakra. Jako fotografowie nie odczuwalismy tego zbyt mocno ale Paulina i Pawel malo sie nie rozplyneli... Znowu fajna ekipa. Bez problemu dali sobie rade z wszystkimi zadaniami, choc pytan padlo z milion.
Teraz zakupy i zasluzony odpoczynek (czyt. obrobka zaleglosci).

czwartek, 20 sierpnia 2009

No to do roboty

Zaczynam wlasnie kolejny kurs slubny. Ekipa juz zmontowana, zatem do dziela. Mam nadzieje ze w pakiecie ekonomicznym uda mi sie wszystko poprowadzic do szczesliwego finalu.

środa, 19 sierpnia 2009

Kolejny plener wykonany

Kolejny plener wykonany. Tym razem Arkadia. Nie przepadam za tym miejscem ale co zrobic, klient nasz pan. Tak wiec standartowe kadry w drzewach, troche cegly, mostek i staw. Poszlo nawet niezle, choc czas gonil. Jutro kurs slubny wiec musze sie przygotowac. Powiniennem dac rade, bo grupa mniejsza niz zazwyczaj. Start o 9-ej. W miedzyczasie maly wynajem studia, a po 18 znowu kolejne... Padne na lopaty :)

wtorek, 18 sierpnia 2009

Powrót

Juz jestem, choc po tym co zastalem na miejscu lepiej bylo nie wracac. Zepsuty telewizor, problem z forum, klopoty z kontaktem z ksiedzem prowadzacym kurs, slowem do dupy to wszystko. Na szczescie odrobine wyluzowalem mozgowie. Oby na dlugo... Jutro plener z mloda para, przygotowania do kursu i Bog jeden wie co jeszcze. Aha, masa obrobki zaleglych zdjec slubnych.
___________________________________
Co do samego wypadu. NIGDY WIECEJ W SIERPNIU!!! Ilosc "turystow" mnie powalila. Nigdy nie widzialem na szlakach takiej "stonki". Pomijam Krupowki, bo to oczywiste ale w samych gorach ogrom ludzi. Smiglowce sie nie wyrabialy, ciagle w powietrzu. Kolejka na Giewont ciagnela sie od samego siodla. Kiedy doszedlem do Kasprowego po przejsciu z Czarnego przez gran Koscielca, oczom moim ukazalo sie 1000 ludzi! Cale szczescie ze udalo sie zjechac, bo sil juz mi braklo na zejecie z Kaspra. Sierpien nie dla gorolazow. Trzeba odczekac do polowy wrzesnia i znowu zrobi sie pieknie. Mimo wszystko Tatry dzielnie to znosza, nawet te tony smieci ktore mozna znalezc wszedzie... A gorale... A gorale sie ciesza, dudki sie dziesiatkuja, kieszenie pelne kasy wiec im humory dopisuja. Ktoregos dnia zalplanowany wypad do Czarnego Stawu nad Morskim, nie powiodl sie bo kolejka na parking w Palenicy zaczynala sie na przejsciu do Slowacji. Dobre 2 km. Oczywiscie w tyl zwrot. Innym razem.










poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Zakopane

Wielkorodzinny wypad w gory. Juz sie boje. Cale rodzenstwo z wszystkimi przystawkami. Ja i tak nastawiam sie na wysokosc, zatem bede pisal z wysoka ;)

sobota, 8 sierpnia 2009

kolejne zlecenie...

...wykonane. Tym razem okolice Lowicza. Bardzo mila i sympatyczna para. Fajnie sie wspolpracowalo. Mysle ze material bedzie ok. W drodze do i z "popelnilem" calkiem fajne foto.


A jutro, a wlasciwie prawie dzisiaj, kolejny kurs studyjny. Oczywiscie za dudki, zeby nie bylo njejasnosci i kolejnych idiotycznych komentarzy zazdrosnikow :)

piątek, 7 sierpnia 2009

Pech...

Trzeba mieć prawdziwe "szczescie". W drodze z Warszawy do Lodzi zgubiłem tablicę rejestracyjną motocykla. Cholerne dziurawe drogi i wibracje. Teraz kłopot murowany. Nowe tablice, przerejestrowanie i całe te procedury. Wkurzyłem się. Idę się napić...
Ps. jakby ktoś znalazł EL998A to juz wie gdzie szukać właściciela ;)

Viasat

Dzisiaj dostałem bardzo pozytywny zastrzyk adrenaliny i to juz z samego rana. Trwajace od kilku dni rozmowy ze stacja Viasat History prawdopodobnie przyniosa dobry efekt w postaci wspolparcy w moim nowym przedsiewzieciu. Na ta chwile mam potwierdzenie otwartej wspolpracy. Teraz trzeba zebrac wszystko do przyslowiowej kupy, wziac sie do roboty i zrealizowac pomysl :)

128/87/65 - 07:40

wtorek, 28 lipca 2009

Rodzi mi się...

...nowe, duże przedsiewzięcie fotograficzne. Nic więcej nie napiszę bo wolę nie zapeszać. Mam nadzieję że się uda. Duży projekt ma swoje prawa, zatem znowu będę musiał sporo czasu i inwencji wrzucić w pracę "tfurczom" ;) Na tą chwilę muszę się mocno rozejrzeć za dobrym php-owcem, bo obawiam się że z portalem opartym na gotowcach się nie uda. Znowu mi się zachciało społecznikowstwa :) Cały ja.


I z szufladki:


środa, 22 lipca 2009

Grzebanie w szufladzie

Naszło mnie grzebanie w szufladach, tych elektronicznych i fizycznych. O ile te drugie to TYLKO poukładnie szmat, o tyle przegląd miliona zdjęć to już poważna sprawa. Kiedyś jednak trzeba usystematyzować to wszystko. Chwila wolnego między obróbką zdjęć ślubnych pozwala na takie "zabawy". Powrzucam trochę. Tak ku zachowania w pamięci bo znowu pójdą do szuflad :)




Mały, bardzo mały gratis :)


124/89/58 - 10:00

czwartek, 16 lipca 2009

Nuda

Straszliwie się nudzę, mimo że roboty moc. Powoli mam jednak dosyć obrobki zleconych zdjęć. Mam już tak wielka ochotę wyjechać w góry że az mnie nosi. Niby nic mnie specjalnie nie trzyma ale muszę dokończyć wszystkie zalegle zlecenia. Troche tego jest.
Na szczescie wczoraj pogoda przez chwilę była lepsza. Udalo mi się nawet wykonać plener. Dwie godziny, a tuż po zakończeniu lunęło jak z cebra. Tradycyjnie pogryzły mnie komary. Co ja mam w tej krwi oprócz alkoholu? Nie wiem :)
W studio dzisiaj znowu masakra. Pierwszy wynajmujący czekał na modelkę 2 godziny :) Kolejni zaraz zapukają do drzwi. I tak do późnego wieczora...

128/85/63 - 12:20